Idź do treści

Menu główne:

nowrotek zdzisław


Karol Kóska

nowości




Galeria prac artysty:

Karol Kóska. Mistrz niedościgniony.
Urodził się 6 lipca 1946 roku w Kaniowie. Jego ojciec prowadził zakład stolarski, co miało wpływ na zainteresowania syna. Po ukończeniu szkoły podstawowej nauczył się od ojca zawodu stolarza budowlanego. Przez wiele lat prowadził zakład stolarski, w którym świadczył usługi dla ludności, a także kształcił uczniów. W latach 60. minionego wieku został zainspirowany rzeźbą przez Franciszka Machańca, rezultatem tego stała się twórczość snycerska i artystyczne ramiarstwo. W mistrzowsko wykonanych ramach umieszczał portrety słynnych ludzi. Jego prace doczekały się wielu lokalnych ekspozycji i wystaw. Kóska posiadał szerokie zainteresowania i umiejętności, w tym uprawnienia spawacza, operatora spychacza, był dyplomowanym pszczelarzem, a także członkiem OSP. Interesował się historią, filozofią itp. Zmarł 10 sierpnia 2021 roku przeżywszy 75 lat.

Twórczość. Włożenie prac Karola Kóski do jakiejś szuflady twórczości jest trudne. Nie można powiedzieć, że Kóska był tylko rzemieślnikiem, choć sam za takiego się uważał, a jego ekspozycje odbywały się pod tym szyldem. Nosi to znamiona skromności. Jest słowo, należące dziś do rzadkich, jak ramiarstwo. Niewątpliwie Karol Kóska był wybitnym ramiarzem, snycerzem, mistrzem dłuta, artystą. Jego wytwory cechują się wyrafinowanym kunsztem, a stopień opanowania warsztatu niedościgniony. Kierunek twórczości bardzo wąski, specjalistyczny, niszowy. Niektórzy artyści pracują na jakość, inni na ilość. Ten artysta potrafił obydwie cechy łączyć. Ilość jego dzieł jest imponująca, mimo, iż wykonanie każdego z pewnością zabierało niemało czasu. Zapewne coś musiało wpłynąć na to, że obrał taki kierunek swoich zainteresowań. Być może był to zachwyt nad twórzczością i dziełami pisarzy, noblistów, lokalnych wybitnych ludzi. Chciał ich po swojemu nagrodzić, docenić, zwrócić uwagę. W przypadku miejscowych ludzi wybitnych umieścić ich w panteonie wielkich i zasłużonych, aby nie zostali zapomniani.
Kiedy stoję przed dziełami Kóski mój zmysł artystyczny, jeśli go w ogóle mam, bywa, że odczuwa rodzaj symbiozy ludzkiego wizerunku z nadaną jej przez artystę finezyjną formą ramy. Czasem jest nią dostojność i powaga portretowanego człowieka. Innym razem burzliwe życie i twórczość osoby uwiecznianej zdaje się korespondować z ornamentalną zawiłością i niepokojem linii. Niestety bywa również, że moja percepcja i poczucie estetyki, jeśli je w ogóle mam, bywa zakłócone, nie czuję owej harmonii i związku, przeciwnie, mówiąc kolokwialnie, zdaje mi się, że "coś mi tu nie gra".
Niewątpliwie twórczość Kóski rozminęła się z czasami, w jakich żył. Gdyby był nadwornym artystą króla Sasa, z pewnością cieszyłby się uznaniem i opływał w dostatku, a jego prace do dziś uświetniałyby pałacowe wnętrza. Jednak przypadło mu żyć i tworzyć w epoce artystycznego minimalizmu, gdzie każda kręta linia wywołuje sprzeciw. Nasze mieszkania i wnętrza, w których przebywamy, żyjemy, takich nie przewidują.

Kóska zdaje się być zauroczony zdobyczami baroku i secesji, łączy ich formy wyrazu z motywami ludowymi, gdzie zawiłość linii, ornamentów, kształtów roślin, laurowych liści, kwiatów oraz geometryczna symbolika przeplata się wzajemnie i zdaje się nie mieć końca.
Dzieła Kóski mogą się podobać lub nie podobać. Nie można jednak przejść obok nich obojętnie. Wywołują zachwyt i niedowierzanie.

opracowanie tekstu: Zdzisław Nowrotek
autor fotografii: Mirosław Zając

link do artykułu o Karolu Kósce



profil | nowości | książki wydane | teksty, reportaże | zabytki | dawne fotografie | słownik gwarowy | region | kontakt | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego
Darmowy licznik odwiedzin